XANTARES awansuje do półfinału Majora mimo bólu

Dla İsmailcana "XANTARES" Dörtkardeşa ten Major już teraz jest wyjątkowy.
Przed Kolonią turecka gwiazda tylko raz w karierze dotarła do fazy pucharowej Majora — podczas PGL Major Copenhagen 2024 z Eternal Fire (obecnie Aurora). Tamta przygoda zakończyła się bardzo szybko. Tym razem jednak XANTARES nie tylko awansował do playoffów — poprowadził Aurorę aż do półfinału.
W ćwierćfinale przeciwko BetBoom Team zanotował jeden z najlepszych występów w swojej karierze: 46 fragów, zaledwie 30 zgonów i imponujący rating 1.49. Gdy Aurora najbardziej potrzebowała lidera, XANTARES wziął ciężar gry na siebie.
"1. XANTARES awansuje do półfinału Majora mimo bólu","1.1. Dekada drogi na szczyt","1.2. Jeden z najlepszych aimerów w historii","1.3. Klątwa wielkich turniejów","1.4. Gra mimo bólu","1.5. Najlepsza szansa w karierze"
Dekada drogi na szczyt
Dziś łatwo zapomnieć, jak długo XANTARES gonił za sukcesem.
Jego droga na najwyższym poziomie rozpoczęła się ponad dziesięć lat temu. W pierwszych latach kariery próbował zbudować konkurencyjny turecki skład, który mógłby rywalizować z najlepszymi drużynami świata. W tamtym czasie Turcja nie była uznawana za znaczącą siłę w Counter-Strike’u, co dodatkowo utrudniało to zadanie.
W 2019 roku XANTARES podjął odważną decyzję o wyjściu ze swojej strefy komfortu i dołączeniu do BIG. Transfer dał mu szansę udowodnienia swojej wartości w międzynarodowym środowisku, jednak projekt nigdy nie osiągnął poziomu, którego wielu się spodziewało. Po kilku latach wrócił do Turcji i ponownie zaczął budować zespół wokół siebie.
Mimo tej decyzji oferty z topowych organizacji wciąż napływały.
Według zawodnika, na przestrzeni lat zainteresowanie jego transferem wyrażały takie zespoły jak FaZe czy Falcons. XANTARES konsekwentnie jednak odrzucał te propozycje.
"Odrzuciłem te oferty, bo mam swoją drużynę. Duże pieniądze, które mi proponowali, nie mają dla mnie znaczenia. Nie zależy mi na pieniądzach."
Dla wielu kibiców był to zaskakujący wybór. Jednak przez całą swoją karierę XANTARES pozostawał wierny swoim kolegom z drużyny i własnej wizji.
Jeden z najlepszych aimerów w historii
Niezależnie od liczby trofeów w gablocie, XANTARES od lat cieszy się legendarną reputacją.
Przez lata był uznawany za jednego z najbardziej utalentowanych mechanicznie graczy w Counter-Strike’u. Nawet w wieku 30 lat pozostaje jednym z najgroźniejszych riflerów na scenie.
Były trener BIG, Aleksandar "Legija" Nakić, tak opisywał swoje pierwsze wrażenie po spotkaniu z turecką gwiazdą:
"Kiedy po raz pierwszy przyjechał na bootcamp, od razu usiadł przy komputerze i włączył Deathmatch. Nie miał nawet słuchawek i nie zdjął kurtki. Przysięgam, razem z gob bem oglądaliśmy go przez dwie godziny, bo to było niewiarygodne. Nigdy nie widziałem nikogo z takim aimem."
Takie historie towarzyszą XANTARESOWI przez całą karierę. Podczas gdy wielu zawodników zmieniało role, styl gry i podejście do meczu, jego surowe umiejętności mechaniczne niezmiennie pozostawały na światowym poziomie.
Klątwa wielkich turniejów
Niestety, jego wyniki rzadko dorównywały talentowi.
W trakcie swojej długiej kariery XANTARES wygrał tylko jeden znaczący turniej LAN: PGL Bucharest 2025. Nawet to zwycięstwo w oczach części kibiców było opatrzone gwiazdką ze względu na brak kilku czołowych drużyn.
W efekcie wielu uważało go za najbardziej utalentowanego zawodnika Counter-Strike’a bez wielkiego trofeum.
Krytyka nasiliła się podczas udanego sezonu BIG w 2020 roku. Ponieważ większość turniejów w czasie pandemii rozgrywano online, część fanów twierdziła, że XANTARES jest jedynie graczem online.
Ostatnie dwa lata całkowicie zmieniły tę narrację.
W 2024 i 2025 roku znalazł się w rankingu HLTV Top 20 Players. Na Majorze w Kolonii utrzymuje rating 1.18 przeciwko najmocniejszej konkurencji na świecie.
Na tym etapie bardzo niewiele osób wciąż podważa jego zdolność do gry na scenie przed tysiącami kibiców.
Gra mimo bólu
Wyniki nie były jedynym wyzwaniem w karierze XANTARESA.
W 2021 roku przeszedł operację obu dłoni z powodu nadpotliwości, schorzenia powodującego nadmierne pocenie się. Dla profesjonalnego gracza Counter-Strike’a taka dolegliwość może mieć ogromny wpływ na formę.
Problemy zdrowotne na tym się jednak nie skończyły.
W 2025 roku XANTARES ujawnił, jak poważny jest jego stan fizyczny:
"Nie różnię się niczym od trupa. Zrobiłem wszystko, co mogłem, ale taki jest efekt. Mam poważne problemy z plecami, ciężko mi oddychać, a żołądek piecze mnie nieustannie od 25 dni. To nie przechodzi. Biorę pięć tabletek dziennie i cały czas czuję, jakbym miał zemdleć."
Następnie w 2026 roku turecki weteran ujawnił kolejny problem: dwie torbiele w dłoni. Jak sam przyznał, wciąż odczuwa ból podczas gry.
Dla wielu profesjonalnych graczy tego rodzaju problemy zdrowotne byłyby wystarczającym powodem do zakończenia kariery. XANTARES jednak nadal rywalizuje na najwyższym poziomie.
Przychody ze stickerów CS2 spadają: jak nowy system Valve wpływa na drużyny i zawodników
Najlepsza szansa w karierze
Przyszłość Aurory po Kolonii pozostaje niepewna.
Plotki sugerują, że organizacja może dokonać zmian w składzie i potencjalnie odejść od w pełni tureckiej piątki na rzecz międzynarodowego projektu.
To, co wydarzy się po turnieju, pozostaje niewiadomą.
Ale w tej chwili to nie ma znaczenia.
Aurora jest w półfinale Majora, a XANTARES wreszcie jest zaledwie kilka meczów od największego osiągnięcia w swojej karierze. Po ponad dekadzie niepowodzeń, krytyki, straconych szans i problemów zdrowotnych otrzymał okazję, by udowodnić, że jego nazwisko należy do legend Counter-Strike’a.
Być może to najlepsza szansa, jaką kiedykolwiek będzie miał.