Donk: „Magixx jest bardziej regularny niż chopper. Ma obsesję na punkcie CS-a i ciągle trenuje”
.jpg)
Gwiazda Team Spirit, Danil donk Kryshkovets, podzielił się swoimi przemyśleniami na temat nowej struktury zespołu oraz tego, jak przywództwo Borisa magixx Vorobyova zmieniło skład. Według młodego riflera przejście na nowego prowadzącego w grze jest już zauważalne, choć drużyna wciąż znajduje się na wczesnym etapie budowania zgrania.
Donk podkreślił regularność i etykę pracy Magixxa, zwracając uwagę na to, jak bardzo jest on oddany codziennemu rozwojowi.
„Boris jest bardziej regularny niż chopper. Ma obsesję na punkcie CS-a i ciągle trenuje. Indywidualnie jest bardzo mocny i moim zdaniem dobrze prowadzi rundy. Ale wciąż nie mamy ze sobą zbyt wielu wspólnych treningów.”
Zawodnik Spirit przyznał również, że skład nie rozegrał jeszcze wystarczającej liczby oficjalnych spotkań. Drużyna ma za sobą jedynie cztery mapy online oraz trzy mapy na LAN-ie na Malcie — turnieju, który uznają za rozczarowanie.
„Zagraliśmy tylko cztery mapy online i trzy mapy na Malcie i było to rozczarowanie. Byliśmy beznadziejni. Ale wciąż łapiemy formę i szukamy kluczy do tego, żeby nasz system zaczął działać.”
Awans do półfinałów dał Spirit nieoczekiwaną przewagę — dodatkowy czas na przygotowania.
„Chcieliśmy zagrać tu więcej meczów, ale dotarliśmy do półfinałów, więc będziemy mieli dodatkowy dzień na przygotowanie.”
Donk odniósł się także do wyniku Team Spirit na Majorze StarLadder Budapest, przyznając, że drużyna wciąż jest głodna rewanżu.
„Po turnieju wszyscy byliśmy rozczarowani. Nikt nie miał wątpliwości, że gdybyśmy pokonali Vitality w półfinale, wygralibyśmy finał. Wszyscy chłopaki, w tym ja, sh1ro i reszta, chcą rewanżu.”
s1mple umieszcza siebie na 5. miejscu wśród najlepszych snajperów — ZywOo na szczycie
Obecnie Team Spirit bardzo dobrze rozpoczęło rywalizację na IEM Kraków. „Smoki” wygrały wszystkie trzy swoje mecze i bezpośrednio awansowały do półfinałów. 7 lutego Donk wraz z drużyną zmierzy się ze zwycięzcą starcia Aurora vs FURIA, kontynuując walkę o trofeum.